Pekin: Pałac letni i ogrody cesarzowej

Następnego dnia po przyjeździe pojechaliśmy do Ogrodu Letniego – rozległego parku, któremu obecny kształt nadała pod koniec XIX wieku cesarzowa Cixi, rujnując przy tym państwowy budżet. Park przylega do sztucznego jeziora, którego powierzchnia przekracza ponad 2 kilometry kwadratowe i skrywa wśród zieleni liczne pałace, świątynie, pagody, altany, pawilony i mnóstwo innych, pięknie zdobionych budowli o typowo azjatyckiej architekturze. Okolica ta stanowi ulubione miejsce odpoczynku mieszkańców Pekinu, a także cel niezliczonych pielgrzymek turystów. Tuż po wejściu na teren parku utknęliśmy w tłumie zwiedzających. Każdy spacerował po ogrodach na własną rękę, w efekcie potoki spacerowiczów przelewały się głównymi alejkami w obydwu kierunkach, od czasu do czasu nawet występując z brzegów. Pojęcie tłumu nabiera w Chinach zupełnie nowego znaczenia. Mimo ogromnych przestrzeni i rozmachu (place i ulice są zazwyczaj bardzo szerokie, jak gdyby już na etapie planowania przewidziano gigantyczne natężenie ruchu), w niektórych miejscach tłum tężał niewyobrażalnie, jakby w ten słoneczny, sobotni dzień do miasta ściągnęła jedna siódma ludzkości, wyludniając na kilka godzin całą resztę Chin.

0102030405060708
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

52.jpg
Forum podróżnicze