Zakazane Miasto, Świątynia Nieba i inne atrakcje

W kolejnych dniach, przeciskając się przez tłumy turystów, zwiedziliśmy jeszcze Zakazane Miasto oraz Świątynię Nieba. W każdym z tych miejsc godnie konkurowaliśmy z atrakcjami turystycznymi – nasze zachodnie rysy twarzy działały na Chińczyków jak magnes, ponieważ podobno zdjęcie z uśmiechniętym obcokrajowcem przynosiło im życiowe szczęście. Nie wiemy ile osób dzięki nam wygrało dotąd na loterii. Z początku bawiło nas to zjawisko, i chętnie pozowaliśmy do zdjęć, później jednak zauważyliśmy, że pierwsza zgoda na fotografię powodowała, że natychmiast ustawiała się do nas kolejka spragnionych szczęścia Chińczyków.

0102030405060708

Ostatniego dnia w Pekinie skład osobowy naszej wycieczki trochę się zmniejszył. Ming i jego towarzyszka wracali do swojego miasta, Michał i Ula pojechali pociągiem do Tybetu, a my późnym wieczorem wyruszaliśmy do Xi’an, by zobaczyć słynną terakotową armię. Z Michałem i Ulą mieliśmy spotkać się za niecały tydzień w Chengdu na południu Chin.

 

Komentarze  

 
+1 #1 henryk 2012-02-28 12:32
nie bede sie specjalnie rozpisywal i pozwole sobie jedynie na slowa nieukrywanego zachwytu nad lekkoscia jezyka autora tekstu!!!
rewelacyjnie sie czytalo!
co do tresci to jest chyba oczywistym,ze niesamowicie mnie wciagnela.
pozdrawiam serdecznie i zycze jeszcze wielu wielu ciekawych wypraw w znane i nieznane.
powodzenia!!!!
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

42.jpg
Forum podróżnicze