Koleją przez świat

Pomysł przejażdżki koleją transsyberyjską już od dawna pobudzał wyobraźnię. Trzeba przyznać, że jest coś „magicznego” w pociągach. Może to nostalgiczne skojarzenie z dzieciństwa, kiedy zapach rozgrzanych podkładów kolejowych nieodłącznie towarzyszył podróżom, może miarowy stukot kół usypiający w nocnym pospiesznym do Zakopanego, a może najbardziej fascynowały ciężkie i majestatyczne lokomotywy. W każdym razie podróż pociągiem była zawsze częścią wakacyjnej przygody, a noc spędzona w pociągu – zapowiedzią odkrywania nieznanego.

W drogę!
Wagon transsyberyjski
Syberyjskie wyobrażenia
Rosyjska lokomotywa
Poranek na peronie
Podróżni
Inna rosyjska lokomotywa
Szerokie tory

Po latach, już w trakcie studiów, odezwał się do mnie dawny znajomy z liceum. Ponieważ miałem wtedy dostęp do dość aktualnych informacji dotyczących cen biletów lotniczych, zapytał o koszt powrotu samolotem z Pekinu. Zdziwienie spowodowane potrzebą zakupu biletu tylko w jedną stronę błyskawicznie ustąpiło miejsca gigantycznej inspiracji, kiedy okazało się, że podróż tam zamierza odbyć pociągiem. W wyobraźni od razu pojawiły się śnieżne syberyjskie lasy, bezkresne stepy Mongolii, przymrożone o poranku szyby w wagonach i setki bezludnych kilometrów. Wszystko to przecięte prostymi aż po horyzont torami kolejowymi. Od tego dnia chciałem na własne oczy sprawdzić te wyobrażenia. Na realizację marzeń przyszło jednak poczekać jeszcze kilka lat, w trakcie których pomysł wyjazdu powracał kilka razy. Ostateczny skład osobowy wyjazdu wyłonił się na początku 2009 roku. W jednym z pubów w okolicy placu Politechniki w Warszawie ustaliliśmy datę wyjazdu: 4 października 2009.

Przed wyjazdem spotykaliśmy się regularnie. Opracowaliśmy w tym czasie plan wyprawy dzień po dniu, ustaliliśmy miejsca, które chcemy odwiedzić, wreszcie w niektórych dniach musieliśmy naszą wycieczkę rozdzielić na kilka podgrup. Koleją pojedziemy we czterech (Jacek, Michał, Michał i Piotrek), Ania, Adrian i Ula dołączą do nas w Pekinie. Tam też spotkamy się z dwójką chińskich znajomych Michała, którzy razem z nami zwiedzać będą stolicę.

Czytaj dalej: Na Moskwę przez Berlin

 


51.jpg
Forum podróżnicze